sobota, 24 września 2011

chcenie.

praca napisana, wydrukowana i oprawiona.
czeka na złożenie.
w związku z tym zeszło napięcie.
i co nastąpiło:
pustka.

pooglądałam wreszcie Vicky Cristina Barcelona,
a kilka minut przedtem przeczytałam artykuł w Charakterach na temat chcenia - naszego i nie naszego.
akurat w czasie tej pustki, kiedy jeden cel zostaje spełniony, a nie pojawił się jeszcze kolejny.

w filmie jest motyw dwóch kobiet, które szukają swojej drogi w życiu. Vicky jest ułożona, zawsze wie, czego chce, życie musi toczyć się ściśle według zaplanowanego schematu.
Cristina- wolny duch, artystka. zupełnie nie wie o co jej w życiu chodzi, wie tylko czego nie chce.

w artykule jest mowa o warunkowej miłości. kocham cię za coś, co osiągasz, nie za to, że jesteś. więc dążę usilnie do akceptacji - przyjmuję cudze pragnienia za swoje, bo tylko wtedy ją otrzymam. moje własne chcę zaciera się, ginie. aż w końcu nie wiem która to jestem prawdziwa ja. nie czuję satysfakcji z tego, co robię, bo to nie prawdziwa ja tego chcę, tylko ta, która nauczyła się, że jest akceptowana spełniając czyjeś pragnienia.

jestem więc gdzieś pomiędzy Vicky a Cristiną. spełniając nie moje chcę, nie znając jeszcze swojego.
w pustce. i poszukiwaniach.

film bardzo interesujący.
klimat Hiszpanii, wolności,
muzyka.
polecam.