poniedziałek, 28 marca 2011

Problem polega na tym, że ludzie starają się zrozumieć, kim jestem, biorąc najlepszą wersję samych siebie, podnosząc ją do n-tej potęgi, dodając całą dobroć, jaką potrafią sobie wyobrazić, czyli często niewiele, a uzyskany wynik tych operacji nazywają Bogiem. I choć ich wysiłki mogą wydawać się szlachetne, w rzeczywistości są daremne, a ich rezultat całkowicie chybiony. Nie jestem lepszą wersją ciebie, tylko czymś więcej, czego twój umysł nawet nie ogarnia.
***
Kiedy my troje przybraliśmy postać Syna Bożego, staliśmy się w pełni ludźmi. Pogodziliśmy się ze wszystkimi ograniczeniami, które ta decyzja za sobą pociągała. Choć zawsze byliśmy obecni w stworzonym przez nas wszechświecie, teraz staliśmy się ciałem i krwią. To tak, jakby ten ptak, którego naturą jest latanie, postanowił trzymać się ziemi i tylko chodzić. Nie przestaje być ptakiem, ale zmienia się całe jego życie.

William P. Young Chata

niedziela, 27 marca 2011

-Czy wolność oznacza, że możesz robić, co tylko zechcesz? Albo moglibyśmy pogadać o tym, co cię w życiu ogranicza i nie pozwala na całkowitą niezależność. O dziedzictwie genetycznym, o twoim specyficznym DNA, o szczególnym metabolizmie, procesach kwantowych zachodzących na poziomie subatomowym, gdzie jestem jedynym obserwatorem. Albo o chorobie duszy, która utrudnia ci życie i cię pęta, o wpływie środowiska, o nawykach, które wyżłobiły ścieżki w twoim mózgu, tworząc określone połączenia synaptyczne. I jest jeszcze reklama, propaganda, paradygmaty. Czy w tym nagromadzeniu złożonych czynników naprawdę istnieje wolność?
Mack milczał, kompletnie zagubiony.
-Tylko ja mogę cię uwolnić, Mackenzie. Wolności nie da się wymusić. (...) - Mackenzie, prawda cię wyzwoli, a ta prawda ma imię. Teraz pracuje w warsztacie, cała obsypana trocinami. On jest wszystkim, a wolność to proces, który zachodzi w relacji z nim. I wtedy znajdą ujście uczucia, które się w tobie kłębią.

William P. Young Chata

czwartek, 17 marca 2011

Angus &Julia Stone.




Angus & Julia Stone

Down the Way









A Book Like This


nie mogę przestać słuchać. niesamowite.
brakuje mi słów i nie mogę złapać oddechu.
to... nie wiem, niemożliwe, żeby ktoś stworzył coś tak pięknego.

nie będę się rozpisywać, bo słowa nie oddadzą tego, co mówią nuty.



!!!
o ku*wa.

poniedziałek, 14 marca 2011

był koncert.
Czesław + Lao Che.
zajedwabisty i wypiermandolisty.
[tu powinna nastąpić niezliczona ilość ochów i achów, ale się powstrzymam. było super.]

do zrobienia:
praca licencjacka
posprzątać pokój
pranie
bank
zakupy
kino wieczorem.

znalazłam stare płyty z muzyką i uśmiecham się do siebie idąc ulicą.

niech mnie ktoś wypier[beep]li z domu, bo nie wyjdę, no.

Red Hot Chilli Peppers Dani California

środa, 9 marca 2011

Papillon.


Henri Charriere

Leżała ta książka i czekała, czekała, czekała... może dlatego, że ma mały druk i dość ciężko się czyta, ale jak już się zacznie to trudno się oderwać.
Jest rok 1930. 25-letni Henri Charriere aka Papillon zostaje skazany na dożywotnią karę ciężkich robót na Wyspach Zbawienia za zabójstwo, którego nie popełnił. To wszystko, co zapisał w kilkunastu zeszytach, co składa się na jego opowieść to historia 13 lat spędzonych na zsyłce, na "drodze wieczności", z której próbuje się kilkukrotnie wydostać, z mniejszym lub większym powodzeniem. Czasem szczegół, sekunda czy milimetr zaważą na tym, że ucieczka nie dojdzie do skutku, ale najbardziej zadziwiające jest to, że Papillon się nie poddaje, nie godzi się ze statusem niebezpiecznego więźnia i za wszelką cenę chce udowodnić, że potrafi być praworządnym obywatelem.
Jego droga przez więzienia jest dramatyczna, ale bardziej przykuwają moją uwagę i napawają nadzieją te momenty, w których bohater doświadcza nieprawdopodobnego wręcz dobra ze strony napotkanych ludzi. Zaufania, hojności, przyjaźni, a nawet miłości. Do samego dna poruszył mnie opis doświadczenia Boga podczas dryfowania na otwartym morzu na worku wypełnionym orzechami kokosowymi.

Historia jest napisana w konwencji literatury mówionej, dlatego tak łatwo mi było dostać się na zsyłkę czy do indiańskiego plemienia. Opisy są stricte obrazami faktów, czasem niezwykle precyzyjne, innym razem Charriere stwierdza, że można wszystko powiedzieć w jednym zdaniu. Opowieść miejscami brutalna, ale i napawająca nadzieją i podziwem dla niezłomności charakteru i woli życia bohatera.

wtorek, 8 marca 2011

Durbaszka.

pięknie było.
bardzo potrzebne.
góry, cudowni ludzie,
Eucharystia w schronisku i spowiedź
i dobra zabawa.
bezsenność i rozmowy nad ranem.
niepewność i poczucie bycia nieudolnym, upokorzonym.
autoagresja potem.

spokornieć.

miłość nie może być wyrzutem.
uwierzyć w to, że Tato kocha i nie bać się tego.
jeśli coś jest nieokreślone, niejasne, znaczy, że jest w tym Zły.
jeśli wiara jest autentyczna to nakazy, przykazania... są proste, oczywiste. nie ma żadnej trudności w ich wypełnianiu. nie ma szukania dziury w całym nawet jak coś jest niejasne. jest tylko tak i nie.

nie umiem się nie zagryzać.
prosić o uwolnienie.

2Pac ft. Akon Ghetto Gospel.