niedziela, 29 sierpnia 2010

Otóż ja normalnie warczę, kiedy jestem zadowolony, a macham ogonem, jak się rozgniewam. I dlatego jestem wariat.


Lewis Carrol, Alicja w Krainie Czarów

Otóż właśnie to.

czuję się stabilniejsza,
ale takie dni jak wczorajszy i dzisiejszy
doprowadzają mnie do
białej gorączki.
boję się wtedy,
że nigdy nie opuszczę
mojego piekła.

a w nocy będziemy grać w darty,
o.

piątek, 27 sierpnia 2010

Jeszcze dalej niż Północ.

komedia

Zabiła mnie na miejscu, dawno się tak nie śmiałam.
Rzadko oglądam komedie i raczej ich nie doceniam. Ale w tym przypadku odpadłam. Zgodzę się, że film mógł zatopić Titanica.

Philip jest naczelnikiem poczty, a jak wiadomo, urzędników państwowych na Zachodzie przenosi się od czasu do czasu w różne miejsca kraju (w nagrodę lub za karę). Bohater liczy na gorące Południe, Lazurowe Wybrzeże i już, już, prawie się udało...
ale okoliczności sprawiają, że trafia na zniesławioną Północ. I tu zaczyna się przygoda...

Dla mnie rewelacja, polecam! :-)

środa, 18 sierpnia 2010


Źródło znajome:
demotywatory.pl

czwartek, 12 sierpnia 2010

Incepcja.


Ostatnimi czasy chodziłam do kina troszkę częściej niż zwykle. Kilka razy widziałam trailer Incepcji, reklamowanej jako mega super film.
I myślałam: never ever, nie chcę go oglądać, nie interesuje mnie taka rąbanka (przez cały trailer coś się wali, ktoś ucieka, strzelają się...).
Usłyszałam dwie bardzo pozytywne opinie, że faktycznie jest taki mega super. No i poszłam.

Efekty specjalne właściwie nie robią na mnie szczególnego znaczenia, a w tym filmie faktycznie zrobiły. Niesamowite, rewelacyjne.
Zwłaszcza działanie wbrew prawom fizyki.

Fabuła dosyć zawiła, ale trzymająca w napięciu, interesująca.
Nie udało mi się pojąć wszystkich szczegółów dotyczących architektury snów, ale udało mi się nie zgubić w poziomach snów.
Zgubiłam się za to w tym, kto do kogo strzelał i dlaczego.
Zakończenie dość przewidywalne, było właściwie najsłabszym punktem filmu.

Ale za to Leonardo mocno się wyrobił od czasów Titanica.
I najdłużej spadający samochód w historii kina :)

Pomysł na film bardzo dobry, ciekawy, wykonanie również.
Bardzo polecam.

niedziela, 8 sierpnia 2010

Mity...

...na temat złości:


* Nie jest w porządku czuć złość.
* Złość jest stratą czasu i energii.
* Dobrzy, mili ludzie nigdy się nie złoszczą.
* Nie powinniśmy odczuwać złości, kiedy ją odczuwamy.
* Jeśli wpadniemy w złość, to stracimy kontrolę nad sobą i zaczniemy szaleć.
* Jeśli będziemy się na kogoś złościć, to ten ktoś nas opuści.
* Inni nie powinni nigdy złościć się na nas.
* Jeśli inni złoszczą się na nas, to jest to nasza wina, bo ich rozzłościliśmy.
* Jeśli jesteśmy źli, to znaczy, że ktoś nas rozzłościł i że on jest temu winien.
* Jeśli jesteśmy na kogoś źli, oznacza to zerwanie z tym kimś wszelkich stosunków.
* Jeśli jesteśmy na kogoś źli, to powinniśmy go ukarać za to, że przez niego się tak czujemy.
* Jeśli jesteśmy na kogoś źli, to musi on zmienić swoje postępowanie, żeby nas przestało złościć.
* Jeśli ogarnie nas złość, to musimy coś stłuc albo kogoś uderzyć, żeby się wyładować.
* Jeśli jesteśmy źli, to musimy drzeć się i przeklinać.
* Jeśli rozzłościmy się na kogoś, to znaczy, że już go nie kochamy.
* Jeśli ktoś rozzłości się na nad, to znaczy, że już nas nie kocha.
* Złość jest grzesznym uczuciem.
* Można czuć złość tylko wtedy, kiedy potrafi się ją usprawiedliwić, podając jej powód.
M. Beattie "Koniec współuzależnienia. Jak przestać kontrolować życia innych i zacząć troszczyć się o siebie."