niedziela, 13 grudnia 2009
Pooglądane:
Czekolada, dramat
ładny, ciekawy, intrygujący troszkę.
pokazuje różne charaktery, postawy ludzkie, przemiany.
kreacja głównej bohaterki (Juliette Binoche) całkiem niezła, bardzo podobała mi się postać babci Armande - pod spękaną, zgrzybiałą skorupką kryje się niesamowita osoba.
tak samo jest w przypadku burmistrza, tyle że on ma ładną skorupkę, ale wypaczone spojrzenie na moralność i religijność.
chciałabym spróbować takiej czekolady, jaką przyrządzała Vianne Rocher.
Diabeł ubiera się u Prady, komedia
na sobotni zimowy wieczór, kiedy odzywa się przygnębienie i trzeba ratować nastrój.
refleksja: po co tracić życie prywatne przy założeniu, że wyczerpująca praca jest tylko tymczasowa? stracimy pracę, ale wtedy nie odzyskamy utraconej miłości i przyjaźni, a przynajmniej długo nam przyjdzie o nią walczyć. nie warto.
Andy (Anne Hathaway)... uparta, zdeterminowana, wie czego chce i nie waha się "użyć smoka", żeby osiągnąć cel, spełnić marzenie. ma dobre serce, ale "nie ma wyboru" i poddaje się tytułowemu Diabłowi (wnioskuję, że to Meryl Streep - Miranda Priestly).
swoją drogą: świat mody, mediów, osobistości - kolorowy, ładny, ale co tam jest w środku??
Marzę o przeczytaniu naprawdę dobrej, pięknej i wciągającej książki.
Jutro biblioteka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz