Irvin D. Yalom MD
Kat miłości
10 opowiadań psychoterapeutycznych, skrót z psychoterapii (czasem tylko zaznaczenie kluczowych momentów) przeprowadzonych przez amerykańskiego psychiatrę i terapeutę.
Powalający wstęp.
O nieuchronności śmierci.
O szukaniu środków uśmierzających lęk przed nią, przekonaniu o własnej wyjątkowości i wierze w ostatecznego zbawcę. Podlegam takim samym prawom natury i losu jak wszyscy inni. Wierzę w Boga i Jego Opatrzność, ale to nie znaczy, że nie spotka mnie w życiu nic złego.
Dzięki pewnej świadomości śmierci dojrzewa w nas mądrość i życie staje się bogatsze.O wolności.
Wolność to odpowiedzialność - nikt nie przejmie kontroli i odpowiedzialności za moje życie. Ono jest mi dane, ale przede wszystkim zadane, jest mi zadany czas, który muszę dobrze wykorzystać.
Wolność wiąże się z lękiem. Lęk zdaniem autora wynika z tego, że wszechświat jest nieuporządkowaną strukturą, a człowiek pragnie gotowej struktury, pewnika. Ja przyjmuję to, czego być może autor nie akceptuje - wszechświat nie jest nieuporządkowaną strukturą, został mu nadany odwieczny porządek i mogę się w nim czuć bezpiecznie.
Być odpowiedzialnym - być autorem (Sartre).
Mam wolność bycia tym, kim chcę, ale nie mogę uwolnić się od wolności.Przyjęcie odpowiedzialności wprowadza w przedsionek zmiany.
Każda decyzja wymaga rezygnacji z alternatywnego rozwiązania.
O egzystencjalnej izolacji.
Nie traktować drugiego człowieka jako tarczę przed izolacją.
Nie zlewać się z drugą osobą - wtedy traci się siebie.
Chociaż jestem sam w swojej łodzi, otuchy dodają mi światła innych łodzi płynących w pobliżu.Pytanie o sens.
Sens daje poczucie panowania nad swoim życiem. Jest źródłem wartości, które kształtują zasady postępowania. Pytanie: po co żyję? zamienia się na: jak mam żyć?
Im bardziej szukam sensu samego w sobie tym mniejszą mam szansę znalezienia go. Wyłania się on raczej z sensownego działania i postępowania.
Tolerancja niepewności.
Wiedza jest lepsza niż niewiedza, próbowanie i podejmowanie ryzyka jest lepsze od niepróbowania i niepodejmowania ryzyka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz