Autor widmo
dramat/thriller
Lubię takie filmy. Jest zagadka do rozwiązania, tajemnica, zbrodnia i ktoś zupełnie nieświadomy grozy sytuacji, kto próbuje ową tajemnicę rozwiać.
Dość długo czekałam na rozwój akcji, brakowało tego haczyka, na którego reżyser powinien chwycić widza. Napięcie nie rosło, w każdym razie nie jakoś gwałtownie. Trochę dłużył mi się gdzieś w środku, ale jednak nie mogę powiedzieć, że film był całkiem nudny.
Na plus fakt, że pół drogi powrotnej z kina myślałam nad zakończeniem. Trzeba było poukładać w głowie puzzle.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz