były fantastyczne warsztaty. kreatywności.
prowadzone przez muzykoterapeutkę. graliśmy na prostych instrumentach, tańczyliśmy, rysowaliśmy, pisaliśmy historię - wszystko przy muzyce klasycznej/instrumentalnej.
mój rysunek był... inny. zauważyłam to dopiero na tle innych prac.
bardzo przyjemny czas, warto było.
Pożegnanie małego wojownika Czesław Śpiewa
1 komentarz:
Kurczę, wiesz kiedyś miałam podobny sen z tramwajem... Tyle że bardziej w czasie niż w przestrzeni.
A czym się Twoja praca różniła jeśli wolno wiedzieć?
Prześlij komentarz