wtorek, 27 lipca 2010

Turbacz.

były Gorce.
Turbacz.
poszłam z "oddziałem geriatrycznym".
zostałam mianowana killerem
i jestem z tego dumna :)

nocna zabawa w "konia"
przy ognisku
i niedzielny obiad na piecu kaflowym.
było pięknie.

tematy prac:
Mój wewnętrzny pejzaż
Moi bliscy i ja
Moje przejście przez rzekę
Ja jako kobieta/Ja jako mężczyzna
Mama, tata i dziecko
Mój autorytet

Lao Che Magistrze Pigularzu

7 komentarzy:

Nadwrażliwiec pisze...

Ja wiem... Samobójstwo to nie przejaw egoizmu. To wyraz bólu, bólu jeszcze gorszego chyba niż fizyczny. Bólu tak wielkiego że wydaje się, że tylko śmierć może go przerwać. Ale wierz mi, Tea, lub nie - to naprawdę nie jest droga do pokonania bólu. Mówi Ci to osoba, która zna to uczucie.
Co do autorytetu... Prawdziwy, doskonały autorytet jest tylko jeden. Ten ktoś żyje nadal, choć umarł najbardziej okrutną i hańbiącą śmiercią swoich czasów. Żaden człowiek nie może Mu się równać.
Jestem przy Tobie.

Robert pisze...

Uśmiech się!

ef pisze...

Zim,
wiem, o czym piszesz. bardzo dobrze wiem, i nie jesteś jedyną, która zna to uczucie.
chodzi mi o wypowiedzi tych, którzy o nie mają pojęcia o cierpieniu i patrzą z wyższością na tych, którzy cierpią.
i
śmierć jest wyjściem. tym gorszym, ale jednak jest.

Robercie,
uśmiecham się:
:-)

Nadwrażliwiec pisze...

Może to brzmi jak banał, ale... Naprawdę nie warto tracić czasu i energii na przejmowanie się zdaniem tych ludzi. Zawsze znajdą się osoby, które czegoś w naszych życiu nie będą za Chiny Ludowe zrozumieć, choćby i sam Salomon im tłumaczył.

Jakub Ruszniak pisze...

Tea, dobrze że masz autorytety. I bardzo pięknie dobrane. Racja, że powinien być to zawsze ktoś kto inspiruje. Myślę podobnie jak Zim, jest jeden doskonały autorytet, z którego staramy się czerpać. Ale potrzebne są nam też takie bardziej naziemne. Pozdrawiam, z modlitwą :)

Simfanka pisze...

Cóż mogę rzec...
Nie znam się.
Ale wspieram duchowo.

ef pisze...

Jakubie,
chcę, żeby te "naziemne" autorytety prowadziły mnie do tego jedynego Autorytetu.

Kłosu,
a na czym tu się znać?

dziękuję Wam za modlitwę,
samej mi o nią bardzo trudno ostatnio.