praca napisana, wydrukowana i oprawiona.
czeka na złożenie.
w związku z tym zeszło napięcie.
i co nastąpiło:
pustka.
pooglądałam wreszcie
Vicky Cristina Barcelona,
a kilka minut przedtem przeczytałam artykuł w
Charakterach na temat chcenia - naszego i nie naszego.
akurat w czasie tej pustki, kiedy jeden cel zostaje spełniony, a nie pojawił się jeszcze kolejny.
w filmie jest motyw dwóch kobiet, które szukają swojej drogi w życiu. Vicky jest ułożona, zawsze wie, czego chce, życie musi toczyć się ściśle według zaplanowanego schematu.
Cristina- wolny duch, artystka. zupełnie nie wie o co jej w życiu chodzi, wie tylko czego nie chce.
w artykule jest mowa o warunkowej miłości.
kocham cię za coś, co osiągasz, nie za to, że jesteś. więc dążę usilnie do akceptacji - przyjmuję cudze pragnienia za swoje, bo tylko wtedy ją otrzymam. moje własne
chcę zaciera się, ginie. aż w końcu nie wiem która to jestem prawdziwa
ja. nie czuję satysfakcji z tego, co robię, bo to nie prawdziwa
ja tego chcę, tylko ta, która nauczyła się, że jest akceptowana spełniając czyjeś pragnienia.
jestem więc gdzieś pomiędzy Vicky a Cristiną. spełniając nie moje
chcę, nie znając jeszcze swojego.
w pustce. i poszukiwaniach.
film bardzo interesujący.
klimat Hiszpanii, wolności,
muzyka.
polecam.